Monday, January 13, 2014

Unijny poradnik dla, czy przeciwko imigrantom?

   W trosce o los imigrantów albo raczej wpływowych, choć wrogo nastawionych do nich polityków, których anty-europejscy doradcy nie znają się wystarczająco dobrze na unijnym prawie, Komisja Europejska opublikowała dziś "przewodnik do stosowania testu miejsca zwykłego pobytu do celów zabezpieczenia socjalnego". Czyli w skrócie, warunki, które imigranci muszą spełniać, by ubiegać się o zasiłki w innych niż ojczysty krajach Wspólnoty. 
   Zgodnie z europejskim prawem każdemu obywatelowi UE przysługuje tylko jedno miejsce zwykłego pobytu. Jego ustalenie, pomimo ogłoszonego dziś poradnika, nadal będzie jednak zależeć  głównie od "dobrej" woli państw członkowskich. Według władz w Brukseli miejscem zwykłego pobytu może być państwo, w którym imigrant pracuje przez co najmniej 3 miesiące i odprowadza tam podatki. Zgodnie z unijnymi przepisami, krajem, od którego imigrant może otrzymać zasiłek może być   również państwo, w którym wcale nie prowadzi on działalności dochodowej, za to na jego terenie  przebywa jego rodzina, lub on sam wynajmuje tam mieszkanie. Tak hojnie rozumiane i stosowane unijne wytyczne mogą zatem wcale nie ukrócić turystyki zasiłkowej... Przynajmniej nie tam, gdzie na razie nikomu ona jeszcze nie przeszkadza. 
   Bardzo ogólne i pełne luk europejskie wytyczne mogą jednak również być nadużywane przez tych,  którzy wręcz przeciwnie, nie chcą wypłacać imigrantom z innych krajów zasiłków ani nawet dodatków na dzieci. Sposób sprawdzenia i ustalenia miejsca zwykłego pobytu Komisja Europejska pozostawia bowiem władzom krajowym. Dlatego, o ile państwa wciąż przyjazne imigrantom mogą wybrać z unijnej listy tylko niektóre warunki, jakie musi spełnić mieszkajacy i pracujący na ich terytorium obywatel innego unijnego kraju, o tyle Wielka Brytania czy Niemcy, które nie kryją swojego wrogiego nastawienia do imigrantów, mogą tym razem wyjątkowo stać się wzorowym europejskim uczniem i skrupulatnie sprawdzać, czy starający się o zasiłek Polak spełnia absolutnie wszystkie warunki z unijnej listy.  To może oznaczać, że zasiłek nie będzie się mu należał nawet jeśli pracuje w Wielkiej Brytanii, ale jego rodzina wciąż pozostaje w Polsce, albo gdy nie ma kontraktu na wynajem mieszkania na wyspach (co często się zdarza, bo polscy imigranci często podnajmują swoje mieszkania). Pytany przez mnie o takie skrupulatne egzekwowanie europejskich wytycznych i sprawdzanie imigrantów unijny komisarz ds. zatrudnienia, Laszlo Andor odpowiada: "Te decyzje (o ustaleniu miejsca zwykłego pobytu") muszą zapadać w zależności od warunków na miejscu (czyt. w danym państwie). Zazwyczaj każdy przypadek imigranta jest inny, dlatego my możemy zagwarantować tylko ogólne zasady". I możliwość dodania swoich warunków przez kraje, które zgodnie z unijnym przewodnikiem, uznają że "w stosownych przypadkach inne czynniki również powinny zostać uwzględnione".  Jakie? To już Bruksela pozostawia do wyboru chociażby Londynowi.. A ten pewnie chętnie z takiego prawa skorzysta, wymyślając odpowiednie kryteria, których wielu polskich imigrantów nie będzie w stanie spełnić.








EU's guidelines for or against immigrants?

   Concerned about the fate of EU immigrants or maybe rather, the one of highly influential, but hostile to immigrants heads of states, European Commission has today announced the "guide on application of Habitual Residence Test for social security ..". In a nutshell, the conditions that immigrants from other EU countries have to fulfill, if they want to live and work in another EU member state. 
   Under EU law there can be only one habitual place of residence and so only one Member State responsible for paying residence-based social security benefits. Establishing it however will still depend on a "good"will of the national authorities. According to the EU guide published today, the habitual residence place can be the country, where immigrant work for at least 3 months and pays his taxes. But under the EU law, it can also simply be the state where immigrant doesn't work at all, but has family ties there or rent an appartment, and hence can claim the social benefits in that country. Such little criteria chosen and applied by any EU state may though not stop the benefit tourism at all.... At least not in these EU countries where it is still not recognised as a big problem...
   But the vague and full of loopholes european guides can be also used and abused by those who don't want to grant social benefits to immigrants, even those, who indeed deserve them. As the European Commission leaves final decisions to choose which criteria and conditions will be required when establishing the habitual residence place to national authorities. Therefore, although in the pro-immigrant countries the national authorities may just choose and check few criteria from the EU lists, other states, such as Great Britain or Germany where no one any more hide the hostility towards the immigrants, may at the same time become the best European pupils, applying and fullfiling the EU guides with the highest accurace and efficiency possible. 
   In practice it can mean that social security may be refused event to an immigrant who works and pays  his taxes in the UK, but his family ties rest in Poland, or he doesnt have a contract for renting the flat because he is sub-renting it from another Pole, (common practice in Polish community in the UK). When I asked EU Commissioner for Employemnt, Laszlo Andor about it, he replied: "Such decisions (about establishing habitual residence place) has to be made on local level, taking into consideration different conditions which exist in a particualr country or place. Usually every case of immigrant is different, thats why we can only guarantee the general rules". And grant the possiblitiy to create extra requirements by the countries, which is also guaranteed in the EU guidelines:   "other facts may also be taken into account if relevant". Relevant in the eyes of David Cameron however,  can be anything that will help to  get rid of Poles or at least use them as scape goats  in his electoral campaign.

No comments: