Tuesday, October 22, 2013

Najlepsza na kryzys - "Kawiarnia Majsterkowiczów"



   Choć kawę można tam wypić, to do Repair Cafe w Brukseli nie przychodzi się, by smakować tego energetyzującego napoju, ale po to, by „na nogi” postawić zepsuty sprzęt. W kawiarni majsterkowiczów to suszarki, czajniki elektryczne, rowery, lodówki czy komputery zdobywają drugie życie.
Na pomysł comiesięcznych zlotów złotych rączek, które za darmo świadczą swoje usługi  innym, wpadli mieszkańcy dzielnicy Schaerbeek w Brukseli. Wkrótce ich śladami podążyły inne osiedla i inne belgijskie miasta. Zasada jest prosta: do kawiarni majsterkowiczów każdy może przynieść  przedmiot, który przestał działać. Złote rączki za darmo naprawiają złamane krzesła, poprute swetry czy uszkodzone lokówki, choć cenią sobie, gdy klienci przynoszą zapasowe części albo narzędzia, jak np. nici do zaszycia dziury w spodniach czy cynę do lutownicy. Właściciel spalonego tostera czy lampy ma również towarzyszyć majsterkowiczowi przy naprawie, by przy okazji czegoś się nauczyć i w przyszłości móc samemu zreperować zepsuty sprzęt.
   Głównym celem założycieli Repair Cafe jest walka ze społeczeństwem konsumenckim, w którym, zamiast naprawiać uszkodzone przedmioty, wyrzucamy je na śmietnik i kupujemy nowe. Jerome Counet z "Repair Cafe" tłumaczy: „Chcemy w ten sposób walczyć z nadmierną konsumpcją; sprzeciwiamy się wyrzucaniu rzeczy, które można łatwo naprawić”.  Idea, która być może jeszcze kilka lat temu niewielu by przekonała, w czasach kryzysu gospodarczego ma coraz więcej zwolenników. „Zepsuta lampa kosztowała 100 euro, nie stać mnie na kupno nowej, dlatego bardzo się cieszę, że w Repair Cafe udało się ją naprawić”, mówi Aleen. Jeszcze bardziej z pomocy brukselskich złotych rączek zadowolona jest Marie, bo majsterkowicze naprawili odkurzacz stołowy jej mamy.  „Moja 80- letnia mama od lat używała tego odkurzacza, bo zwykły jest dla niej za ciężki. Bardzo się ucieszy, że udało się go zreperować!” – mówi mi Mary.
   Paradoksalnie to własnie sprzęt sprzed kilkunastu a nawet kilkudziesięciu lat, jak zauważają majsterkowicze, często łatwiej jest naprawić, niż ostatnie elektroniczne wynalazki, wobec których złote rączki, pomimo szczerych chęci i umiejętności, pozostają bezsilne. Thierry  Vansbruck z Repair Cafe przyznaje: „Niestety coraz więcej ekspresów do kawy czy maszynek do golenia jest tak skonstruowanych, że po okresie gwarancji nadają się tylko do wyrzucenia i nawet jeśli bardzo chcemy, to nie możemy ich naprawić”. Bilans napraw w Repair Cafe pozostaje mimo wszystko dodatni. W ciągu jednodniowego zlotu udaje się usunąć usterki w średnio ponad 100 przedmiotach.  Zainteresowanie Repair Cafe wśród Brukselczyków rośnie tak bardzo, że majsterkowicze nie nadążają z naprawami i wielu klientów odprawia się z kwitkiem, albo raczej, zgodnie ze zwyczajem w Repair Cafe, uprzejmie prosi o przyniesienie zepsutego sprzętu na kolejny zlot.


                         Majsterkowicze doceniają, gdy klienci przynoszą materiał potrzebny do naprawy.






"Repair Café"- best café for economic crisis

   Although one can come here to enjoy the well known, black, energizing drink, in Repair Cafe it is primarily broken objects that are looked after and start to function well again. Broken hairdryers, burnt kettles, not working computers and bicycles can at Repair Cafe all gain a new life.
The idea of monthly gatherings of people with tinkering skills, who repair out of order objects came from citizens of Brussels' district - Schaerbeek and it was followed by other parts of  capital and other Belgian towns.  The rule of Repair Café is simple: everyone can bring here its broken object to be tinkered. The craftmen of Repair Café repair broken chairs, sew hollows in trousers and repair burnt toasters without any fees. The only thing they demand is to bring some products needed for repair such as threads to sew  trousers or some tin for soldering irons. Whilst at Repair Cafe the owner of a burnt lamp or hair dryer should also keep the craftman company, learning at the same time how to repair things on his own in future.
   The main goal of the founders of the Repair Café is to fight with consumer society, where people prefer to throw away rather than repair objects that went out of order. Jerome Counet from Repair Café explains “We want to fight with over consumption, we are against throwing things that can be easily repaired”
Such an idea, that a few years ago could have not been taken so seriously, in  the times of economic crisis, felt by more and more Belgians, is well appreciated and followed by more and more people. “This lamp costed 100 euro, I could never afford to buy the second one, that’s why I am very happy they fixed it” ,tells me Aleen. Even more happier is Marie Louise, as the volunteers at Repair Café have fixed the hover of her mother. “My 80-years old  mum was really attached to this table hover as the normal one is too heavy for her, she will be very pleased that it works again”, says Marie Louise.
   Paradoxically it is the equipment that was produced ten or even twenty years ago is more easily repaired than the recent electronic novelties, which often can simply not be fixed. Thierry Vansbruck from Repair Café explains “Unfortunately there are more and more coffee machines and shavers that are constructed to be working only during the guarantee period, that’s why sometimes we cannot repair them”.
   Despite many challenges the score of  Repair Café remains positive. During one day gathering over 100 objects are fixed and Repair Café is becoming more and more popular every month. In fact, its poplarity grows so fast that the craftmen have to refuse some repairs, or rather, as it is more typical here, politely advised people to bring  their broken objects to the next month gathering at Repair Café.

No comments: